home | games | comic books | movies | store | about me | forum | facebook | twitter | google +










24h_2011 – the 24 hour comic










drawing of a room










42 days


42 Days is a short (4-page long) comics that I created for the special edition of our polish newspaper. It was printed yesterday (march 18th 2011,friday), and here it is in  it’s full completness. The scenario written by Karol Konwerski, but remember, this is a TRUE story. Translated to english for your convenience.

Enjoy!

(click each page to enlarge);

 









Blaki: ciężar (Blaki: weight)


I had to take few days off of the production of Submachine 6, because I was asked to create a small comic for the anthology honouring one of our (polish) best comic artists, Janusz Christa. The deadline for this project was in fact deadly – August 31st. Luckily I got a nice idea for this 3-page comic pretty soon and it went smoothly. It’s finished now, I’m back on track with Submachine, nothing to worry about. ;)









VormkfasA


vormkfasa_logo

Głupcze!

Właśnie trzymasz pierwszy nr pierwszego na świecie sensownego i artystycznego, i industrialno, asensowno, surrealistyczno cchorego magazynau. W momencie (tym właśnie) piszę ten tekst a ty go czytasz… I obojętnie czy jesz wafel, czy czytasz tylko, czy słuchasz radia, czy puszczasz bąki, czy dłubiesz w… to i tak czytasz teraz ten tekst i chyba masz narąbane w głowie że jeszcze to robisz. Na codzień jesteśmy bardzo nieśmiali, grzeczni, mili, cieplutcy, nie mamy nic wspólnego z plutą ani serem, dlatego wszystkie złe strony (nasze) wychodzą w tym co robimy. Następne numery wyjdą wcześniej niż myślisz i będą bardziej bezmyślne, głupie, dewianckie, chamskie, piękne, kochane, pokur… e, debilne niż ty. Jeżeli jesteś ładną dziewczyną to cię kochamy i chcemy się z tobą umówić w środę po dziewiętnastej u progu, a jeżeli jesteś chłopakiem (i to brzydkim) to cię olewamy , w ogóle nas nie obchodzisz (jak w to wierzycie to macie narąbane). Powyższy tekst jest napisany tylko i wyłącznie po to by zapełnić ten kawałek strony prawda panie.

~~~~

Powyższy tekst otwierał pierwszy numer Vormkfasy który ukazał się w marcu 1997 roku na Politechnice Gdańskiej. Autorem był nieżyjący już Łukasz Favor Klimkiewicz, grafik, malarz, komiksiarz, performer, artysta. Gdyby nie jego przedwczesna śmierć, byłby dzisiaj jedną z najważniejszych osób w naszym komiksowym światku, o ile by jeszcze go interesowało to poletko. Wystarczy spojrzeć na te jego prace sprzed 12 lat.

Magazyn komiksowy wymyśliliśmy wspólnie w 1996 roku. Nazwa VormkfasA to anagram naszych pseudonimów: favor i mask (sic!).

VormkfasA to magazyn czterostronicowy. Później się rozrósł, ale o tym za chwilę. Pierwotna forma to był żart, coś bardziej w kierunku pewnego jednorazowego wydarzenia czy happeningu. Nakłady oscylowały pomiędzy 20 a 100 egzemplarzy, więc nie można tu mówić o jakiejkolwiek poligrafii. Magazyn kserowaliśmy i rozdawaliśmy za darmo nieznajomym na wydziale architektury PG. Favor wymyślił taką formę zabawy: rozłożyć magazyn w jakimś gęsto uczęszczanym miejscu (np w międzywydziałowym łączniku pomiędzy budynkami) i obserwować kto bierze. Jasne, to były tylko cztery strony, ale tutaj liczyła się jakość, nie ilość. Albo inaczej, to był 1997 rok, wtedy to liczyła się jakakolwiek publikacja i wyjście do czytelnika, bo oprócz tego to można było ewentualnie wydrukować jednoplanszówkę w AQQ albo Krakersie. Raz na kwartał. Jak się miało szczęście (my wówczas nie mieliśmy). Dla wyjaśnienia, tak, moje pierwsze komiksy drukowane ukazały się w AQQ, Krakersie i Lekarstwie Rafała Szłapy, ale to było trochę później.

Ten komiksowy happening trwał dwa lata, w tym czasie ukazało się siedem numerów magazynu:

  1. nr 1, marzec 1997;
  2. nr 2, kwiecień 1997;
  3. nr 3, czerwiec 1997;
  4. nr 4, październik 1997;
  5. nr 5, luty 1998;
  6. nr 6, czerwiec 1998;
  7. nr 7, wrzesień 1998;

Wraz z kolejnymi numerami gazetki pojawiali się nowi rysownicy chętni do współpracy, co doprowadziło do rozbudowania Vormkfasy. Zostało utworzone Stowarzyszenie Miłośników Komiksu “Vormkfasa” (takie prawdziwe, legalne, z siedzibą i składkami, nawet byliśmy w książce telefonicznej :D). Magazyn rozrósł się do 24 stron, z czasem do 32 i zaczął prezentować szersze spektrum gdańskiej twórczości komiksowej. Im bardziej VormkfasA stawała się “popularna” w kręgach twórców i czytelników, tym mniej interesowała Favora. Coraz mniej jego prac ukazywało się na łamach, on sam poszedł własną drogą.

W 1999 po MFK czekając na dworcu w Bydgoszczy na przesiadkowy pociąg do Gdańska udało mi się przeprowadzić z Favorem wywiad-rzekę na temat jego podejścia do komiksu i sztuki w ogóle, do przeczytania tutaj >>.

Osoby związane ze stowarzyszeniem i nową wersją magazynu: Tomek Sitek, Nikodem Skrodzki, Robert Żmuda, Paweł Szczepański, Juliusz Pyrta i Bartek Roczniak. Magazyn stał się już nie tyle “mój”, co stowarzyszeniowy. Większość moich komiksów tam opublikowanych to morfołaki, znane już chociażby z wydania zbiorczego tego cyklu. Magazyn ukazywał się w latach 1998 – 2000, w tym okresie ukazało się siedemnaście numerów. Do dziewięciu z nich zrobiłem okładki:

vormkfasa_covers

Równocześnie z powstaniem dużego magazynu, rozpocząłem publikowanie Vormkfasy Classic – w takiej samej formie jak pierwsze siedem numerów: cztery strony ksero, za darmo – jako dodatek do dużej Vormkfasy. Co ciekawe – VormkfasA Classic ukazywała się jako dwutygodnik przez cały rok 1999. W tym czasie powstały 24 numery, do tego wda z końca 1998 roku i jeden z 2000, łącznie 27 numerów.

Aspekt kserowania okazał się na tyle ważny, że swego czasu powstała nawet definicja tej wydumanej w oparach tonera “sztuki”:
kserografika[gr.] – najmłodsza gałąź drzewa zwanego grafiką; jej celem jest umiejętne dobranie środków wykonania matrycy, zwanej przez zwolenników tej odmiany grafiki matką-kopią tak, aby w procesie tworzenia uwzględnić niedoskonałości kopii wtórnych, powstałych w wyniku procesu kserowania, udostępnionych ogółowi odbiorczemu, o ile ów istnieje; k. jest sztuką balansowania pomiędzy wysublimowanym artyzmem zwiewnej lekkości oryginalnie zatrzymanej w czasie kreski na papierze, a jej topornie powielonym, małodusznym obrazem. Wreszcie to we mnie urosło i zostało po 25 miesiącach zastanowienia określone jako kserografika. Dla zwolenników roli sztuki jako medium odwzorowania rzeczywistości mam trzy słowa: a po co? Od tego mamy fotografikę, wideo, przekazy dokumentalne. Zrobienie kopii narzędziem niedoskonałym, jakim jest kserograf powoduje pożądane przetworzenia rzeczywistości. Chcesz zobaczyć potwora? Skseruj sobie swoje zdjęcie w dowodzie. Mechanizmy kserografii stoją nam podporą, gdyż nie pokazujemy w naszych komiksach świata rzeczywistego. Pokazujemy nasz własny świat. Hokus Pokus, lord czarodziej znalazł się na księżycu, bo w czasie snu przeszedł tam w strumieniu księżycowego światła. Oto nasze księżyce.

Vormkfasa Classic (autorzy komiksów podpisani pod planszami – jeżeli podpisu nie ma znaczy się moje):

  1. nr 1, listopad 1998;
  2. nr 2, grudzień 1998;
  3. nr 3, 1 styczeń 1999;
  4. nr 4, 15 styczeń 1999;
  5. nr 5, 1 luty 1999;
  6. nr 6, 15 luty 1999;
  7. nr 7, 1 marzec 1999;
  8. nr 8, 15 marzec 1999;
  9. nr 9, 1 kwiecień 1999;
  10. nr 10, 15 kwiecień 1999;
  11. nr 11, 1 maj 1999;
  12. nr 12, 15 maj 1999;
  13. nr 13, 1 czerwiec 1999;
  14. nr 14, 15 czerwiec 1999;
  15. nr 15, 1 lipiec 1999;
  16. nr 16, 15 lipiec 1999;
  17. nr 17, 1 sierpień 1999;
  18. nr 18, 15 sierpień 1999;
  19. nr 19, 1 wrzesień 1999;
  20. nr 20, 15 wrzesień 1999;
  21. nr 21, 1 października 1999;
  22. nr 22, 15 październik 1999;
  23. nr 23, 1 listopad 1999;
  24. nr 24, 15 listopad 1999;
  25. nr 25, 1 grudzień 1999;
  26. nr 26, 15 grudzień 1999;
  27. nr 27, 15 luty 2000;
  28. nr 28, 21 kwiecień 2000;
  29. nr 29, 11 maj 2000;

 

~~~~

dodatkowe materiały, które niedawno znalazłem.

Logo design. Pierwszy i jedyny szkic loga magazynu z 1996 roku . :D

A tutaj mamy ulotkę promocyjną z pierwszych spotkań komiksowych w Gdańsku z 1999 roku. Jak widać początkowo związki pomiędzy vormkfasą a spotkaniami były ścisłe, ale mój projekt nazwania spotkań “spotkaniami” upadł, impreza została nazwana GDAK a reszta… jest historią.









Midnight Jam 3


midnight_jam_003









Midnight Jam 2


midnight_jam_002









Midnight Jam 1


midnight_jam_001









Rewolucje 3, sample pages


_rew3_01

_rew3_11

_rew3_35









Pan Blaki, sample pages


blaki2_strona1

blaki2_strona2

blaki2_strona3







Next Page »



__________________________________________________________________________________________________________

search my website for hidden content and more:


__________________________________________________________________________________________________________

browse pastel categories:


games | the Submachines | Daymare Town | 10 Gnomes | Covert Front
New Year's games | Solar System games | mr. MothBall | the Squirrel Family

comic books | Rewolucje series | Blaki series | Morfolaki series | magazines
Rewolucje 1: Parabola | Rewolucje 2: Elipsa | Rewolucje 3: Monochrom | Rewolucje 4: Syntagma
Rewolucje 5: Dwa Dni | Rewolucje 6: na Morzu | Rewolucje 7: we Mgle | Rewolucje 8: w Kosmosie
Alicja | Kantor | Czaki | Strych | Tetrastych | online comics | sketches | tributes | Vormkfasa

news | photos | movies | interviews | exhibitions | awards | Easter eggs

po Polsku | publicystyka komiksowa | recenzje

__________________________________________________________________________________________________________





__________________________________________________________________________________________________________

All rights reserved 1996 - 2013 Mateusz Skutnik. If you want to copy feel free to do so, just remember to link back to the source page (meaning here).


On this website Google Adsense and Google Analytics use cookies to store information on your computer.
Na tej stronie Google Adsense i Google Analytics używają plików cookie w celu zapisania informacji na twoim komputerze.